Czarne chmury nad Michałem Wosiem. Były wiceminister usłyszy zarzuty
Nowe ustalenia w sprawie byłego ministra sprawiedliwości publikuje w piątek RMF FM. Z ustaleń rozgłośni wynika, że Michał Woś został wezwany do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu na przyszły czwartek. Tam ma zostać przesłuchany w charakterze świadka.
To właśnie w poznańskiej prokuraturze działa specjalny zespół śledczy, którego celem było zebranie wszczętych w całym kraju postępowań w sprawie nieprawidłowości w więziennictwie. Dotyczą one m.in. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy oraz urzędników, przekraczania przez nich uprawnień oraz niegospodarności.
Szereg zarzutów
Prokuratura zarzuca Wosiowi m.in. zatrudnianie w Służbie Więziennej osób bez wymaganego naboru i kwalifikacji oraz podejmowanie decyzji o przedterminowym nadawaniu stopni oficerskich z naruszeniem ustawy o Służbie Więziennej z 9 kwietnia 2010 roku. Według śledczych w niektórych przypadkach możliwe było uzyskanie kilku awansów w bardzo krótkim czasie – nawet w ciągu jednego dnia.
Jednym z kluczowych wątków śledztwa jest sprawa emerytowanego funkcjonariusza ABW, który w grudniu 2022 roku został mianowany doradcą dyrektora generalnego Służby Więziennej w stopniu pułkownika, mimo że wcześniej nie służył w tej formacji i – według prokuratury – nie spełniał wymogów stażowych. Tego samego dnia został także powołany na stanowisko szefa Inspektoratu Wewnętrznego Służby Więziennej. Śledczy analizują również późniejsze działania kadrowe, w tym kierowanie wniosków o nadanie wyższych stopni służbowych.
Prokuratura wskazuje także na przypadek byłego policjanta, który w 2023 roku został mianowany dyrektorem biura w Inspektoracie Wewnętrznym Służby Więziennej, otrzymał awans na stopień kapitana, a w krótkim czasie – według ustaleń śledczych w ciągu kilku dni – uzyskał awans na stopień pułkownika. W obu przypadkach kierowano również wnioski o nadanie stopni generalskich, które ostatecznie nie zostały zaakceptowane. Śledczy badają ponadto inne wątki, m.in. dotyczące przydzielania kwater służbowych oraz tworzenia stanowisk, które – według prokuratury – nie były przewidziane w strukturze organizacyjnej Służby Więziennej.